poniedziałek, 3 marca 2014

27. ' Tylko niech Tom Ci za bardzo nie pomaga w przygotowaniu tej randki! '

Bez cierpienia nie zrozumie się szczęścia.
(Fiodor Dostojewski)

Obudziłam się rano w swoim cieplutkim łóżeczku. Od razu przed oczami pojawił się nasz, to znaczy mój i Natha pocałunek w deszczu. To było takie...aww słodkie. Nie ważne jak bardzo bym się tego wypierała to i tak go kocham. Zawarliśmy umowę. Dam mu szansę na związek jak się postara. Wiem, że to zrobi. 
Zrzuciłam z siebie kołdrę i wypełzłam z łóżka. Skierowałam się do szafy i wybrałam ciuchy na dziś

W idealnym humorze zeszłam na dół. Otworzyłam lodówkę i postanowiłam zrobić naszym śpiochom śniadanie. Postawiłam na stos kanapek. Kiedy już moje dzieło było gotowe ponownie weszłam na piętro a le tym razem po to aby obudzić chłopców. Pierwsze drzwi- Jay. Weszłam i zastałam go śpiącego.
-Tak jak przewidywałam-westchnęłam
Podeszłam do niego i go obudziłam. Tak samo gładko poszło z Tomem, Maxem i Sivą. Gorzej było z Nathem.
-Naaaaaaaathaaaaaaaaaaaan wstawaj!
-Nie!-krzyknął i przykrył głowę poduszką.
-No ale prooooooszę...
-Ali...
-No wstawaj
Nic nie powiedział tylko przyciągnął mnie do siebie tak że leżałam na łóżku razem z nim
-Tak lepiej.-uśmiechnął się z miną zwycięzcy.
-Ale musimy wstawać...
-Nie musimy.
-Musimy.
-Nie.
-Tak.
-Nie.
-Tak.
-Nie. Nie. Nie. Nie. Nie. Nie!
-Oj no Nathuś...-szturchnęłam go nosem w ramię.
-No dobra..
Wstał i z grymasem na twarzy zaczął się ubierać.
-No rozchmurz się.
-Ty zawsze musisz mnie tak brutalnie budzić.-mruknął.
-Ja? Brutalnie?
-No!
-Chłopaki zwalili by cię z łóżka a ja tak delikatnie.
-Ale nie dostałem buziaka!-pisnął jak pięciolatek.
-Och przepraszam jaśnie pana.
Podeszłam do niego i cmoknęłam jego usta. Jednak, że Nath to Nath, złapała za mój podbródek i wpił się w moje usta.
Usłyszeliśmy znaczące odchrząknięcie. Oderwaliśmy się od siebie i spojrzeliśmy w kierunku drzwi.
-Witam Państwa!-wyszczerzył się Parker.-Jak miło widzieć takie obrazki z rana.
Objął nas ramionami i przytulił.
-Jak to dobrze, że się pogodziliście!-był szczęśliwy jak dziecko kiedy dostanie upragnioną zabawkę.
-No..Tak jakby...Jeszcze nie..-powiedzieliśmy z Sykesem.
-Jak to?-zdziwił się
-Normalnie.-popatrzyłam na niego znacząco mając nadzieję, że zrozumie.
-Acha.-a jednak zrozumiał co miałam mu do powiedzenia.
-Idę na dół na śniadanie.-poinformowałam ich.
Wyszłam z pokoju i stanęłam za rogiem. Chciałam podsłuchać ich rozmowę.
-Kazała mi się wykazać.-powiedział Nath.
-Pomogę ci.
-W czym?
-Zorganizuję to tak, że będzie idealnie.
-A skąd ty niby wiesz więcej niż ja?
-Jestem jej najlepszym przyjacielem?-powiedział a raczej zapytał Tom
-No fakt...-z bruneta jakby uszło powietrze.
-Pomogę ci i wszystko wróci do normy.
-Dzięki. Jesteś zajebistym przyjacielem.
-Ale pamiętaj o jednym..-zaczął groźnie.
-O czym?
-Jeżeli zawiedziesz, będzie przez ciebie smutna lub chociaż uroni jedną łzę, to wtedy własnoręcznie cię wykastruję.

Dalej już nie podsłuchiwałam tylko poszłam na dół. Jak ja kocham tego opiekuńczego wariata. Bez niego moje życie byłoby takie...puste.
-Witam państwa!-krzyknęłam od wejścia
-Witam naszą Alison!-odkrzyknęli
-Co tam pichcisz nasz kucharzu?-podeszłam do McGuinessa, który coś gotował
-Śniadanie.
-Jak oryginalnie.-wszyscy się zaśmialiśmy.- A tak serio to co nam przyrządzasz?
-Robię jajecznicę.
-To gotuj dalej.

Chwilę później do nas zeszli Tom i Nathan.
-Nasi zakochańcy się całowali!-wykrzyknął Parker.
Wszyscy spojrzeli się na nas.
-To prawda?-zapytał Max
-Mhm.
-Tylko tym razem ogarnij swój popęd i nie rań jej.-zastrzegł Jay.
-Inaczej masz od nas wszystkich wpierdol.-cała czwórka popatrzyła na niego groźnie.
-Ej wrzućcie na luz. Miło mi, że się o mnie troszczycie ale to już lekka przesada.-zachichotałam.

Nie zdążyłam nic dodać bo Sykes złapał mnie za rękę i wyciągnął z kuchni. Wybiegliśmy z domu śmiejąc się na całego. Nie puszczając swoich dłoni zaczęliśmy spacerować w nieznanym nam kierunku.
-Może pójdziemy gdzieś na śniadanie?-zaproponował
-Okey, tylko gdzie?
-Proponuję tą naleśnikarnię.
Zaprowadził mnie do lokalu. Tam zamówiliśmy po porcji naszych ulubionych przysmaków. Ja z serem, on z nutellą.
-Ali?
-Hmm?
-Dałabyś się pojutrze zaprosić na...
-Na co?
-No na...na randkę-powiedział pod nosem.
-Z kim?
-No ze mną!
-W takim razie bardzo chętnie-uśmiechnęłam się.
-Uff-odetchnął z ulgą.
W tym momencie oboje skończyliśmy jeść i postanowiliśmy już się zbierać. Zapłaciliśmy i wyszliśmy. Droga do domu zajęła nam raptem 10 minut wolnym spacerem. Przed wejściem postanowiłam wykorzystać swoją przewagę. Pocałowałam go w te jego pełne usta i powiedziałam
-Tylko niech Tom Ci za bardzo nie pomaga w przygotowaniu tej randki!-zaśmiałam się
Otworzyłam drzwi i pędem weszłam do domu. Usłyszałam tylko
-Skąd ty o tym wiesz?!-rozżalony głos chłopaka rozniósł się echem po korytarzu.
W duchu przybiłam sobie 'piątkę' bo znowu udało mi się zdobyć nad nim przewagę. Powraca dawna Ali, ta która uwielbia być górą. Kocham go ale można się z nim tak fajnie droczyć, że aż ciężko się powstrzymać. Zobaczymy co nasz Beniaminek przygotuje.

_________________________________________________________________________________________
Hej hej hello!
Witam to znowu ja :D
Z waszego głosowania wychodzi, że w roli chłopaka Ali widzicie Natha. W takim razie fabuła na najbliższe rozdziały już ustalona :)
Mam nadzieję, że rozdział mimo swojej długości spodobał się wam.
Czekam na opinie Kochane wy moje <3
Do nn XDD
/Neytri

26 komentarzy:

  1. Słitaśnie!
    Wrócili 'ta jakby' do siebie.
    I like it!
    Czekam na nn i życzę weny :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow wow wow ! Ale wydarzenia :D
      Tyle się dzieje i nareszcie wszystko jest w porządku :)
      Tylko się cieszyć
      WEny i do nn ^_^

      Usuń
    2. Pomyliłam się i źle wpisałam XDD

      Usuń
  2. Tak, tak, tak!
    Nath & Ali razem ;)
    I to mi się podoba ;p
    Tylko niech Nath się postara a raczej Tom ;)
    Tak czy tak fajnych ma Nathan kumpli ;) Od razu by się z pięściami rzucili ;)
    A rozdział super ;)
    Weny i do nn ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozdział fantastyczny *-* Cieszę się, że pogodzili się już jak myślę na dobre :) Czekam z niecierpliwością na randkę, bo jestem ciekawa co wymyśli :D Aww <3 Życzę ci Kochana weny i do następnego! :*

    OdpowiedzUsuń
  4. No właśnie niech mu Tom za bardzo nie pomaga! ;D
    A chłopacy widzę że gotowi są przywalić Nathanowi :P
    Noo rozdział cuuudownyy
    Jestem ciekawa co wymyślą.
    Weeny! Pisz szybko nexta!

    OdpowiedzUsuń
  5. Aj aj Nathan uważaj, chłopcy ci nie odpuszczą !
    No kotek rozdział niesamowity, tak jak ty :3
    he he weny Elka i daj kolejną dawkę ...

    cudaśnie ! Aaa i zapraszam do mnie , na nowy rozdział :http://sylwiasykes.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Nasze słodziaki.
    Rozdział świetny!
    Tom znów opiekuńczy. Aww.
    Weny i do nn. ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. Będzie cudownie będą razem boże tez bym tak chciala to jest Zajebiste kocham twoje rozdziały !! Czekam na nexta
    Veny!!!
    Mam teraz ochotę na naleśniki xD

    OdpowiedzUsuń
  8. Hahaha jaka spryciara xd
    Czekamy na randkę!
    ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. haha Beniaminek! hahahahh to mnie tak strasznie rozwala..:D aż mi się humor poprawił!
    Czekam nn! Szybko dawaj nexta! :o

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny ! twojego bloga znalazłam ( dopiero ) dzisiaj i wszystko przeczytałam xD ... Weeeny ! :) + zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Hhahahaaha Jay ty originalny ty hahaha ! Rozdział genialny kochana!
    No już się nexta nie mogę doczekać! Uhuhuhu randeczka się szykuje nananananananannaa ♡ i to mi się podoba!
    Pisz szybko nexcika!
    Wenyyy Kochana! ♡ ♥ ♡

    OdpowiedzUsuń
  12. Super rozdział :******
    /SilencemyDarling

    OdpowiedzUsuń
  13. No to czeka nas randka :D
    Ale się slodko zapowiada
    Cieszę się że dała mu szansę :P
    Weny *_*
    /Anonimek Spod Ciemnej Gwiazdy <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Super :)
    /Juss McGuiness

    OdpowiedzUsuń
  15. OMG jak słodko !
    Ale się porobilo ..
    Teraz czekać na randeczkę :D
    Fajnie że ma takich przyjaciół którzy są w stanie dac Młodemu w mordę jezeli tylko ja skrzywdzi
    Wreszcie jest w pełni szczęśliwa c:
    Weny Kochana :***
    /Lottie

    OdpowiedzUsuń
  16. Rozdział fenomenalny :*
    Trzy razy na TAK, przechodzisz dalej :D

    Ale się cieszę, że wsyztsko zaczyna się układać :)
    Tak trzymać :*
    Weny ^^

    OdpowiedzUsuń
  17. -Kazała mi się wykazać.-powiedział Nath.
    -Pomogę ci.
    -W czym?
    -Zorganizuję to tak, że będzie idealnie.
    -A skąd ty niby wiesz więcej niż ja?
    -Jestem jej najlepszym przyjacielem?-powiedział a raczej zapytał Tom
    -No fakt...-z bruneta jakby uszło powietrze.
    -Pomogę ci i wszystko wróci do normy.
    -Dzięki. Jesteś zajebistym przyjacielem.
    -Ale pamiętaj o jednym..-zaczął groźnie.
    -O czym?
    -Jeżeli zawiedziesz, będzie przez ciebie smutna lub chociaż uroni jedną łzę, to wtedy własnoręcznie cię wykastruję.

    Tom- najlepszy przyjaciel EVER ! :)
    Kocham go :**
    Rozdział superaśny Kochana ^^

    OdpowiedzUsuń
  18. Kocham Kocham Kocham <3
    Pisz dalej :***

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak zwykle super <3
    Czekam na dalszy rozwój wydarzeń
    Weny :*

    OdpowiedzUsuń
  20. Bosko napisała ten rozdział........Ali jest górą jak zawsze a ty Nathan myślałeś że Ali się nie dowie......przed nią nie ma się tajemnic bo i tak by się o wszystkim dowiedziała
    Weny kochana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nominowałam cię do Libstar Award na http://emmowe-historie.blogspot.com/

      Usuń
  21. Owww jak słodko ją pocałował z rana *.*
    Haha Tom - Słodziak! Jaki kochany, że chce pomóc ! :D
    haha Ali górą ! :D Cwaniara, nic się przed nią nie ukryje ;d
    I dobrze, kobiety zawsze musza górować nad facetami ^^
    Aż nie mogę się doczekać tej randki ;d
    Weny i do nn, kochana! :*

    OdpowiedzUsuń