poniedziałek, 2 grudnia 2013

10. 'Nie możesz burzyć jego pozycji lidera ..'

Rozdział z dedykacją dla Parkerowej ^^
Tak jak obiecałam :*

'Człowiek się nie zmienia, człowiek czasami - po prostu - daje się poznać z innej strony.'
(Władysław Grzeszczyk)


Po tej gali byłam tak zmęczona ,że padłam od razu jak tylko wróciliśmy do domu. Nic więc dziwnego ,że obudziłam się o 8.00. Po prostu się wyspałam. Wstałam z zamiarem ubrania się. Otworzyłam szafę i już chciałam założyć sukienkę kiedy coś sobie uświadomiłam. a mianowicie to ,że Nath i tak jest już zazdrosny o każdy ruch Parkera lub też innego mężczyzny który się koło mnie kręci. A to z kolei oznacza iż nie muszę zakładać już sukienek, przynajmniej nie codziennie. Wystarczą zwykłe ładne ciuchy. Z takim nastawieniem wybrałam strój

Dobrze się w nim czułam i to wystarczy. Zeszłam na dół i jakie było moje zdziwienie kiedy w kuchni zastałam Maxa i Miśka.
-Witam miłe towarzystwo
-Witamy panią
-A ty co nie w sukience ?-zapytał mnie brat
-Nie ,już nie muszę-puściłam Parkerowi oczko a on zrozumiał o co chodzi
-Ej co to za puszczanie sobie oczek w moim towarzystwie ?Tym bardziej ,że ja nie rozumiem o co chodzi
-Widzisz braciszku....Aby to zrozumieć wystarczy być mądrym-zaśmiałam się z Tomem a Max się nadąsał
-Nie rozmawiam z wami

W przeciągu godziny dołączyli do nas pozostali z jednym wyjątkiem.
-Robimy już śniadanie bo głodny jestem-narzekał Jay
-My też-poparli go inni
-Okey to my zaczniemy robić śniadanie a Misia skoczy na górę obudzić Młodego
Zostałam wypchnięta z kuchni i chcąc nie chcąc musiałam iść obudzić Sykesa.
Weszłam po cichu do jego twierdzy i stwierdziłam ,że śpi jak zabity. Jak tak na niego patrzyłam to zauważyłam ,że jak śpi wygląda jak dziecko. Fajnie by było móc się budzić codziennie przy nim...STOP ! O czym ty dziewczyno myślisz. Ogarnij się.
Podeszłam do łóżka i puknęłam go delikatnie w ramię. Nic. Potrząsnęłam nim. Nic. Położyłam się obok niego i wtuliłam w jego tors. Chyba machinalnie przyciągnął mnie jeszcze bliżej i wtulił twarz w moje włosy.
-Nathan..
Próbowałam go budzić ale nic. Obejrzałam się dookoła. Na szafce leżało małe piórko. Nie pytajcie skąd bo nie wiem. Wzięłam je do ręki i pogilgotałam go nim po nosie. Uśmiechnął się słodko ale nie otworzył oczu. Kolejne podejście. Taki sam efekt. No dobra trzeba inaczej. Nachyliłam się nad nim i delikatnie musnęłam jego usta. On wtedy kiedy miałam już odsunąć twarz złapał za nią i wpił się w moje wargi. Przerzucił mnie na plecy
-Osz ty ,ty wcale nie spałeś
-No nie-uśmiechnął się cwaniacko
-Skąd wiedziałeś ,że to ja
-Chłopaki zrzuciliby ze mnie kołdrę albo oblali wodą a ty tak delikatnie nie budziłaś.
-Obrażam się
Odwróciłam się do niego plecami.On nie czekając na pozwolenie przytulił mnie a swoją brodę oparł na moim obojczyku.
-Oj no Ali ...-mruczał mi do ucha
-...
-No nie dąsaj się-trącił mnie w policzek nosem
-....
Obrócił mnie przodem do siebie ale ja usilnie odwracałam wzrok. Złapał palcami za mój podbródek i nakazał patrzeć w swoje paczadełka.
-Nie obrażaj się na mnie bo tak nie wolno-cmoknął mnie w czoło
-Wolno
-A widzisz jednak się odezwałaś!-zaśmiał się
-Z tobą się nie da normalnie rozmawiać. Złaź ze mnie-nakazałam ale on nawet nie myślał aby schodzić
-A czemuż to nie masz na sobie sukienki
-Jak ci się nie podoba to mogę wyjść-powiedziałam
-Tego nie powiedziałem-uśmiechnął się do mnie-Wyglądasz ślicznie jak zwykle. To jak zgoda ?
Pokiwałam głową a on mnie pocałował w usta.
-Starczy już tego całowania może co ?-zapytałam ze śmiechem
-A może nie-specjalnie na przekór mi wpił się po raz kolejny w moje usta i nie chciał się od nich odessać.
Przeniósł swoje usta na moją szyję i zanim zdążyłam cokolwiek zrobić ,pozostawił tam malinkę.
-Teraz to ja się cieszę ,że postanowiłam założyć komin
-Nie wiem czy wiesz ale nadal leżysz pode mną i to ja mam władzę nad tobą
-Właśnie wiem i nie podoba mi się to
-A mnie wręcz przeciwnie
-Zauważyłam -mruknęłam niezadowolona
-To jak co jeszcze porobimy z tak dobrze zaczętym dniem
-Hmmm...-udałam ,że się zastanawiam- Pójdziemy na śniadanie
-Ejjjjjj, nie taki miałem plan
-No cóż ,twój plan musi zaczekać
-To nie fair
-Życie nie jest fair
-A ty jak zwykle wiesz jak się odgryźć co ?
-No
Cmoknęłam jego nadąsane usta i podniosłam się do pozycji siedzącej czego skutkiem było to iż siedział na mnie
-Nie za wygodnie ci ?
-Szczerze to nie. Idziemy na śniadanie księżniczko
Wziął mnie na ręce i zniósł na dół
-No nareszcie-powiedział Tom- Już myślałem ,że właśnie powiększacie rodzinę Sykesów
-Bardzo śmieszne Parker
-Prawda ,taki ze mnie kawalarz
-Jak z koziej dupy trąba
-Hahaha Misia skąd ty znasz takie hahaha śmieszne powiedzenia ?
-Ze skarbnicy mądrości ludowej
-To jest coś takiego ?-podrapał się po głowie
-Nie ważne-westchnęłam ze zrezygnowaniem- Co na śniadanie ?
-Próbowaliśmy zrobić naleśniki..-powiedział Jay
-A co nie wyszły ?
-Wyszły omlety, bo Pan George -tu spojrzał się oskarżycielsko na mojego brata- pomylił przepisy
-Aha Okey ,ciekawa jestem co wam wyszło
Usiedliśmy przy stole i zaczęliśmy jeść
-Dobre -powiedziałam z pełną buzią- Wyszło wam niebo w gębie
-Co nam wyszło ?
-Kolejne powiedzenie. Oznacza coś pysznego
-Aaaaaaa, okey już kumam
-Ali poszłabyś ze mną do galerii bo muszę kupić kilka ciuchów ?
-Spoko a za ile ?
-Za 10 minut ?
-Może być

~*~

Chodziliśmy po niej już jakieś 3 godziny a Sykes non-stop wybrzydzał. Zakupy z Maxem to pikuś w porównaniu z tymi.
-To już ostatni sklep-powiedział i wszedł do niego
Weszłam za nim i w oko wpadło mi kilka ubrań dla niego. Złapałam odpowiednie rozmiary. Niby mówił mi ,że sam wybierze ale z tego wybierania to nici bo chodzimy i chodzimy a on nic nie znalazł.
-Nath przymierz ,proszę
-Ale..
-Nie marudź tylko wkładaj 
-Ale co i gdzie ?-pomachał zabawnie brwiami
-A ty tylko o jednym
-No wiesz. Powiedziałaś wkładaj. Wiele rzeczy można w coś włożyć. Na przykład...
-Dość ! Wystarczy. Idź przymierz te ciuchy
Zaśmiał się i poszedł przymierzać.
-Uwaga wychodzę !-krzyknął
Wyszedł ubrany w
-Fajna. Seksownie w niej wyglądasz
-Tobie się podobam ?
-Nath ogarnij się 
-No dobra dobra

W efekcie po wielu kłotniach kupiliśmy tą bluzkę i 


Na tych kilku rzeczach nasze zakupy się skończyły.
-Nogi mnie bolą
Marudziłam jak byliśmy już w aucie i jechaliśmy do domu.
-Nie marudź -zaśmiał się
-Będziesz mi masował stopy Sykes
-Po nazwisku to po pysku
-Uderzyłbyś mnie ?
-No nie..
-No właśnie -uśmiechnęłam się tryumfalnie- Więc mogę mówić do ciebie po nazwisku-wystawiłam do niego język
-Kiedyś zamknę ci te pyskate usteczka
-Pff-prychnęłam -Chciałbyś
-A wiesz ,że tak ?
-Możesz pomarzyć
Właśnie stanęliśmy na światłach
-Odwróć się w moją stronę-zakomenderował
Wykonałam polecenie i spotkałam się z jego malinowymi ustami.
-Co ty...?
-Powiedziałem ,że zamknę te twoje usta ,i to zrobiłem. A że całusem ,na dodatek skradzionym, to już inna sprawa
Powiedział i ruszył bo zapaliło się zielone światło.
-Zapamiętam to sobie-burknęłam pod nosem

Dojechaliśmy do domu w ciągu pięciu minut. Wyszłam i od razu wparowałam do domu.
-Hejka-krzyknęłam od wejścia
-Misia !
Podbiegł do mnie Parker i okręcił wokół własnej osi.
-Co tak długo?
-A bo ten tam -pokazałam na Nath'a- grymasi gorzej niż Max, a to już jest rekord.
-Uhuhu,co ja widzę, pokłóciliście się
-Nie
-Tak
-Widzę ,że nawet nie macie spójnych zeznań-zachichotał Thomas
-O co się obraziłaś ?
-...
-Chodź Misia ,pogadamy sobie
Pociągnął mnie za rękę do swojego pokoju po czym zamknął drzwi.
-O co chodzi ?
-O nic
-Ale..
-Tom, to po prostu zdenerwowanie nie koniecznie obrażanie się ,okey ?
-Okey ale czym cię tak 'zdenerwował' ?
-No bo on nie ma prawa mi skradać całusów-założyłam ręce na piersi
-Aaaa, o to się rozchodzi-zaśmiał się- Pierwszy raz to nie ty postawiłaś na swoim
-No właśnie... Co ?!
-Prawda koli w oczy ,co ?
-Nie prawda !-oburzyłam się
-Prawda!
-Nie !
-Tak !
-Nie !
-Tak !
-Nie !
-Tak ! I koniec ! Pogódź się z tym ,że czy tego chcesz czy nie to to 'pociąganie' działa w obie strony. Ty pociągasz jego a on ciebie. Ale nie myśl sobie ,że zawsze będziesz stawiała na swoim bo oboje macie dominujące charakterki. Każde z was będzie chciało postawić na swoim. Tym razem to on postawił na swoim.
-Ale to ja miałam !
-Tak ,przynajmniej chciałaś. Za to ty wywinęłaś mu kilka takich sytuacji, i szczerze to nie wiem kto znalazł się w gorszej -zachichotał- Ty tylko zostałaś pocałowana, a on KILKA razy został doprowadzony do stanu 'wyjątkowego'
-Parker !-trzepnęłam go po ramieniu za te erotyczne przesłanki
-No co ?! A może nie
Zaśmialiśmy się z naszej dziwacznej rozmowy.
-Ali nie próbuj zawsze na siłę postawić na swoim bo możesz się w końcu na tym przejechać. On jest facetem i nie możesz zawsze burzyć jego pozycji lidera
-Nie możesz burzyć jego pozycji lidera ..-przedrzeźniałam go
-Osz ty mała gnido
Rzuciła się na mnie z łaskotkami.
-Błagam...przestań....hahaha.....Tom......Parker !-wydusiłam przez śmiech
-Nie przedrzeźniaj mnie mała zmoro-pogroził mi palcem
-No dobra ,dobra duża zmoro
-No i znowu zaczynasz ?-zapytał ze śmiechem
-Wracając do rozmowy , obiecuję ,że postaram się opanować mój charakter i 'nie zagrażać jego pozycji lidera'
-No i tak ma być
Przytulił mnie jak matka swoje dziecko.
-Dobra Stary ja idę na dół-powiedziałam i wstałam
-Jak mnie nazwałaś ?
Popędziłam na dół do salonu gdzie siedzieli chłopcy. Zlokalizowałam Sykesa i biegiem podbiegłam do niego. Wryłam mu się na kolana. Rękami objęłam jego szyję i wtuliłam w jego tors
-Błagam nie oddawaj mu mnie-wyszeptałam do niego
-Komu..
Nie dokończył pytania bo do salonu wpadł Parker
-Oddawać mi tego złośliwego gnoma
-Już wiem komu mam cię nie oddawać-zaśmiał mi się do ucha Nath
Jeszcze mocniej wtuliłam się w niego a on objął mnie swoimi ramionami.
-O tutaj jesteś!-powiedział kiedy nas zauważył- Oddaj ją po dobroci-powiedział do Nathana
-Nie oddam jej-zaśmiał się-Parker co ty odwalasz Stary ?
-Ha widzisz on też tak mówi-wytknęłam mu
-Wiecie co obrażam się. Ja wiem ,że jestem najstarszy ale żeby od razu stary ?-udawał ,że płacze
-Oj Tommy-podszedł do niego Max- Nie płacz kochanie
-Maxiu skarbie,dlaczego ?
-Nie wiem ale ja ci pomogę
-Dziękuję -cmoknął go w policzek
-Tomax FOREVER !
Wykrzyczeli a my nie wyrabialiśmy już ze śmiechu.
-Boże co za głąby a na dodatek z jednym jestem spokrewniona
-Masz przerąbane-zaśmiał się brunet ,u którego na kolanach siedziałam
-Dzięki-powiedziałam z pretensją w głosie
-Misia o czym rozmawialiśmy ?
-Tak ,tak 'nie zagrażaj pozycji lidera'-naśladowałam jego głos
-Zapomniałaś za co zbiegałaś w te pędy na dół ?-popatrzył na mnie wymownie
-To ja już będę cicho
Przytuliłam się do Natha a on położył swój podbródek na mojej głowie.
-Może coś obejrzymy ?-zaproponował Jay
-Spoko tylko co ?
Chłopcy (oprócz Nathana oczywiście) wstali i podeszli do półki z filmami. Oczywiście przez kolejne 10 minut kłócili się co będziemy oglądać. W końcu ,po wielu namowach Jaya, zdecydowaliśmy się obejrzeć Avatara. Przyniesiono pocorn i zaczęliśmy nasz seans.

____________________________________________________________________________________________________

Taki dłuższy trochę wyszedł :)
Mam nadzieję ,że się podobał :P
W komentarzach piszcie co się wam najbardziej podobało z całego rozdziału ,możecie wklejać kawałek ulubionego tekstu :*

Także widzicie Ali 'nie może zagrażać pozycji lidera' XD

Jak myślicie co się wydarzy podczas oglądania filmu ?
Sugestie i wszystkie domysły zostawiam wam ^_^
Także komentujcie *.*

/Neytri

25 komentarzy:

  1. Tak jak sugerowałaś wklejam moementy które mi się najbardziej podobały. Powinnam wkleić cały rozdział ale to trochę za dużo :P

    '-Nie wiem czy wiesz ale nadal leżysz pode mną i to ja mam władzę nad tobą
    -Właśnie wiem i nie podoba mi się to
    -A mnie wręcz przeciwnie
    -Zauważyłam -mruknęłam niezadowolona
    -To jak co jeszcze porobimy z tak dobrze zaczętym dniem
    -Hmmm...-udałam ,że się zastanawiam- Pójdziemy na śniadanie
    -Ejjjjjj, nie taki miałem plan
    -No cóż ,twój plan musi zaczekać
    -To nie fair
    -Życie nie jest fair
    -A ty jak zwykle wiesz jak się odgryźć co ?
    -No'
    '-No nareszcie-powiedział Tom- Już myślałem ,że właśnie powiększacie rodzinę Sykesów'
    A no i oczywiście cała rozmowa z Parkerem :)
    To taki prawdziwy brat :*
    Scena z sypialni Natha,z rana, jest epicka :P
    Nie wiem co napisać bo jakbym chciała opisać wszystkie emocje jakie wywarł na mnie ten rozdział to nie starczyłoby mi miejsca albo byłoby to takie długi ,że aż strach pomyśleć :D
    Życzę weny aby kolejny rozdział był tak samo zajebisty jak ten :*
    /SilencemyDarling

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super rozdział kochana :*
      '-Oj Tommy-podszedł do niego Max- Nie płacz kochanie
      -Maxiu skarbie,dlaczego ?
      -Nie wiem ale ja ci pomogę
      -Dziękuję -cmoknął go w policzek
      -Tomax FOREVER !'
      Akcja Tomaxa mnie rozwaliła ,serio :)
      Ali i Nath są tacy slodcy a jeszcze nie są parą
      Co będzie jak będą razem , to po prostu będzie takie słodkie jak ....jak miód :P
      Weny ślicznotko ty moja kochana ^_^
      /Juss McGuiness

      Usuń
    2. Przez przypadek źle dodałam :P Wyświetla się jako odpowiedź a klikałam w 'Dodaj komentarz' a nie w 'Odpowiedź' :* Niezdara ze mnie

      Usuń
  2. Cuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuudooooooooooooooooooooooooooooooooooooo ! <3
    Nie wiem nawet co wybrać z całego rozdziały bo cały jest cudowny :) Ale jednak zdecyduje się na ten moment :
    'Na tych kilku rzeczach nasze zakupy się skończyły.
    -Nogi mnie bolą
    Marudziłam jak byliśmy już w aucie i jechaliśmy do domu.
    -Nie marudź -zaśmiał się
    -Będziesz mi masował stopy Sykes
    -Po nazwisku to po pysku
    -Uderzyłbyś mnie ?
    -No nie..
    -No właśnie -uśmiechnęłam się tryumfalnie- Więc mogę mówić do ciebie po nazwisku-wystawiłam do niego język
    -Kiedyś zamknę ci te pyskate usteczka
    -Pff-prychnęłam -Chciałbyś
    -A wiesz ,że tak ?
    -Możesz pomarzyć
    Właśnie stanęliśmy na światłach
    -Odwróć się w moją stronę-zakomenderował
    Wykonałam polecenie i spotkałam się z jego malinowymi ustami.
    -Co ty...?
    -Powiedziałem ,że zamknę te twoje usta ,i to zrobiłem. A że całusem ,na dodatek skradzionym, to już inna sprawa
    Powiedział i ruszył bo zapaliło się zielone światło.
    -Zapamiętam to sobie-burknęłam pod nosem'
    Cała ta ich rozmowa w aucie jest genialna :)
    Będziesz mi masował stopy Sykes :P
    Kocham cię i to opo :]
    Weny :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Boże ten rozdział jest genialny ! Czytam już to któryś raz i za każdym razem towarzyszą mi te same (zajebiste) emocje , Jak ty to robisz ?
    Popłakałam sie ze śmiechy w niektórych momentach :D
    Wszyscy wklejają jakieś ich 'ulubione' kawałki, to ja też a co ? :P
    Mój to :
    'Popędziłam na dół do salonu gdzie siedzieli chłopcy. Zlokalizowałam Sykesa i biegiem podbiegłam do niego. Wryłam mu się na kolana. Rękami objęłam jego szyję i wtuliłam w jego tors
    -Błagam nie oddawaj mu mnie-wyszeptałam do niego
    -Komu..
    Nie dokończył pytania bo do salonu wpadł Parker
    -Oddawać mi tego złośliwego gnoma
    -Już wiem komu mam cię nie oddawać-zaśmiał mi się do ucha Nath
    Jeszcze mocniej wtuliłam się w niego a on objął mnie swoimi ramionami.
    -O tutaj jesteś!-powiedział kiedy nas zauważył- Oddaj ją po dobroci-powiedział do Nathana
    -Nie oddam jej-zaśmiał się-Parker co ty odwalasz Stary ?
    -Ha widzisz on też tak mówi-wytknęłam mu'

    Chociaż cięzko mi było wybrać bo cały rozdział jest idealny ,no ale mus to mus XD
    Kochana życzę weny i błagam aby kolejny był tak samo zajebisty jak ten :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie spodziewałam się kolejnego rozdziału, aż do momentu w którym ujrzałam na stronce magiczną cyferkę :). Co do rozdziału genialny. Scena przebudzenia przez Ali boska, podobną zreszta przechodziłam tylko nie dziewczyna mnie budziła hihihih. Co do seansu filmowego hmm co tu mozna sie spodziewać, przytulasów, całusów skradanych ukradkiem przez Nathana, oraz wycierania łeż w niektórych momentach filmu. Miejmy nadzieje ze tym sposobem Baby N zdobędzie choć trochę serce Ali :) Pozdrawiam A ta znajoma anonimka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz jednak udało mi się cię zaskoczyć :P
      Czyżbyś często sprawdzała czy aby przypadkiem nie pojawił się tu rozdział ? :)

      Usuń
    2. Często to może nie, ale jak już zrobie swoje to zaglądam tu. Jak coś wpadnie w oko to tak trudno od tego się odzywczaić i czekasz na ciąg dalszy :)

      Usuń
    3. Miło mi że Tak mówisz :)

      Usuń
    4. Teraz dobrej koleżance możesz zdradzić kiedy może się spodziewać kolejnego rozdziału :):)

      Usuń
    5. I buuu za brak dedykacji :(

      Usuń
    6. Postaram się dodac w ciagu najbliższych 3 dni ,dobra kolezanko :*
      W takim razie nn jest ze specjalną dedykacją dla ciebie Aniu :*
      I promise :D

      Usuń
    7. Szybka jesteś w pisaniu, najwyraźniej wena dopisujue i oby tak dalej. Te buu to nie jest wymuszenie na dedyk. To wyłącznie twoja decyzja komu dedykujesz jakiś rozdział....

      Usuń
    8. Wiem , ale ubóstwiam cie kochana :*
      To za to ten dedyk :D
      No chyba że jednak nie chcesz ..

      Usuń
    9. Skoro napisałaś ze ubustwiasz hmm to czemu nie skorzystać z okazji na dedyk hihih :)

      Usuń
  5. Rozdział zaaajeebistyyy!
    No nie wyrabiam :P
    Nathan i jego teksty hahaha szczególnie to w sklepie :P
    Tsaa i jak Toma wkurzała :D
    Nooo suuperr ^^
    Ale zakupy z Nathanem to dopiero wyzwanie!
    Ciekawe co bd podczas tego seansu ^^
    Noo super!
    Weny Kochana ! ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. jooooooo *-* jaki rozdział... slodziasny ! Jojku <3 zakochałam się ^^ hHhahahahah TomTom stary ?! Ali ja już ci dam 'stary Parker ' Xd no, zrezygnowała z codziennego ubierania kiecek Xd ale Nath już tylko na jej widok zostaje doprowadzony do 'stanu wyjątkowego' Xd ahhh tak działa na mężczyzn ta nasza Ali :D
    oj i zakupy z Sykesem :3 ciężka sprawa, ale za to w cholerę seksowna Xd
    coś czuję, że ciekawie będzie przy oglądaniu (zakładam, ze po raz 100 Xd) Awatara :D już sie doczekać nie mogę ! A no i oczywiście Tomax forever !!!!!!!!!!!!!!!!!! Słodziaki jedne :*
    Rozdział jeszcze raz ci Słoneczko powiem
    GENIALNY!
    Pisz mi migiem nexta
    wenyyy <3
    Ps. zapraszam tu : ifythewanted.blogspot.com :) I'm back :p

    OdpowiedzUsuń
  7. cudowny rozdział *-* Coraz bardziej podoba mi się twoje opowiadanie ;D Scena z Nathanem i Tomem genialna ;) Czekam z niecierpliwością na kolejny ;*

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowny rozdział :)
    szczególnie moment:
    '-Nie marudź tylko wkładaj
    -Ale co i gdzie ?-pomachał zabawnie brwiami
    -A ty tylko o jednym
    -No wiesz. Powiedziałaś wkładaj. Wiele rzeczy można w coś włożyć. Na przykład...
    -Dość ! Wystarczy. Idź przymierz te ciuchy
    Zaśmiał się i poszedł przymierzać.'
    Zajebista rozmowa :P
    Moment rozmowy z Parkerem epicki
    A no i jak potem wryła się na kolana Nathowi i się przytulali :*
    Takie słodkie <3
    /Anonimek Spod Ciemnej Gwiazdy <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Epicka jest ta scena z pokoju Sykesa i
    'Cmoknęłam jego nadąsane usta i podniosłam się do pozycji siedzącej czego skutkiem było to iż siedział na mnie
    -Nie za wygodnie ci ?
    -Szczerze to nie. '
    Ubóstwiam te twoje pomysły na ich rozmowy :D
    Parker gonił ją po schodach ale ona ukryła się u Nathana na kolanach
    Tomax FOREVER mnie rozwalił :*
    Weny skarbie i napisz nam coś tak samo zajebistego jak ten rozdział :]
    /Lottie

    OdpowiedzUsuń
  10. Hahahaha! Kocham tego bloga!
    Błagam dodawaj jak najczęściej posty! :D

    czekam na nexta i.................








    Weny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. No zajebiście podoba mi się akcja z Nathanem. Ale byłam bym ciekawsza jakby Nathan siłą zamkną ją w jakimś pomieszczeniu i wszystko powiedział co mu na sercu leży. Ale to tylko mój pomysł
    Akcja z Nathanem bekowa
    Jestem ciekawa co będzie w następnym
    Więc czekam na NN

    Weny Kochana :* :* ♥

    OdpowiedzUsuń
  12. Oooo <3 hej Kochana ! ;**
    Az ciezko wybrac co bylo najlepsze xp
    Rozdzial mnie rozwalil na lopatki totalnie :D
    Ale akcje z Nathanem i jego budzenie mmmmmm *.* rozplywam sie jak sie caluja :D
    Pozycja lidera - gemialna xp
    I jeszcze Nathana 'sugestie' w sklepie hahahaha padlam xp
    Rozkrecasz sie, Kochana :D
    Czekam na nastepny i ooooby wena Cie nie opuscila! ;***

    OdpowiedzUsuń
  13. Caly rozdzial jest swietny :D
    Nie bede wklejac ulubionego fragmentu, bo jestem na telefonie ;p
    Czekam po prostu na nexta i tyle ;))
    Weny ;**

    OdpowiedzUsuń