piątek, 13 grudnia 2013

13. ' Musimy czekać...'

Tak jeszcze przed rozdziałem. Nika_TW miałaś rację za wszystkimi kłopotami będą stali nie kto inny jak rodzice Ali i Maxa ale jakie kłopoty tym razem przyniosą przekonacie się czytając poniższy rozdział :P
Nie ma wolności dla człowieka, jak długo nie pokonał on strachu przed śmiercią.
(Albert Camus)


Jechaliśmy i rozmawialiśmy. Panowała między nami bardzo miła atmosfera. Kiedy Nath zatrzymał auto rozejrzałam się dookoła. Znajdowaliśmy się pod London Eye. Zobaczyć to nocą to jest coś. Zaprowadził mnie na nie. Wsiedliśmy do jednej z kapsuł i pojechaliśmy. Kiedy znaleźliśmy się na samej górze nie wierzyłam własnym oczom. Wszystko było takie piękne.
-Matko jak tu pięknie..
-To jedno z najpiękniejszych miejsc w Londynie
-No i jeszcze w dobrym towarzystwie
-No ba
Zaśmialiśmy się. Brunet wyglądał na lekko spiętego więc próbowałam lekko rozluźnić atmosferę. Nie wiedziałam czym tak się denerwował.
 Zjechaliśmy na dół 
-To teraz idziemy moja droga do restauracji -uśmiechnął się
-Prowadź -zaśmiałam się
Już na nogach poszliśmy do restauracji. Cały czas miałam wrażenie ,że ktoś za nami idzie ale kiedy się odwracałam nikogo nie było
-Co się dzieje ?-zapytał brunet
-Mam wrażenie ,że ktoś za nami idzie-obrócił się do tyłu
-Wydaje ci się -uśmiechnął się pokrzepiająco
-Możliwe
Wtuliłam się w niego i tak doszliśmy do budynku. Weszliśmy do środka. wyglądał tak
Mieliśmy zarezerwowany stolik,na szczęście, gdyż cały lokal był wypełniony ludźmi. Usiedliśmy i zamówiliśmy posiłek.
-Jak ci się podoba?
-Jest pięknie
-To dobrze starałem się wybrać przytulne i zarazem eleganckie miejsce-zaśmiał się
-Udało ci się
Po chwili przyszedł kelner i podał nam nasze zamówienia. Jedzenie było tak samo smaczne na jakie wyglądało. W pewnym momencie Nathan wstał i kazał mi zrobić to samo. Klęknął przede mną na jedno kolano i zaczął mówić
-Między nami było różnie ,raz lepiej raz gorzej. Zazwyczaj niestety wszystko z mojej winy. Od kiedy pierwszy raz zobaczyłem cię w naszym domu, zakochałem się. Jestem zazdrosny o każde twoje spojrzenie. Chcę zasypiać i budzić się przy tobie. Chcę zawsze mieć cię obok. Chcę abyśmy byli jednością. Jesteś moim Słońcem, jesteś kimś kto tworzy mój teraźniejszy świat.-otarł czoło,wciągnął powietrze i kontynuował- Czy ty Alison George zgodzisz się zostać moją dziewczyną ?-zapytał wyraźnie poddenerwowany
-Ja...Tak
Wszyscy w lokalu zaczęli klaskać i wiwatować a brunet wstał z podłogi i mnie przytulił. 
-Nawet nie wiesz jak się bałem ,że odmówisz-zachichotał mi do ucha
-Czemu miałabym ?
-Nie wiem...tak jakoś
Wsadził rękę do kieszeni marynarki i wyciągnął małe pudełeczko. Dał mi je i nakazał otworzyć. Kiedy uchyliłam wieko zobaczyłam
Chłopak założył mi naszyjnik na szyję
-Noś go dopóki będziesz mnie kochała
Rzuciłam mu się na szyję i wtuliłam w jego tors.
-Kocham cię -usłyszałam jego głos
-Ja cię też Nathan
Łza szczęścia poleciała mi po policzku
-Ej ale nie płacz-otarł kciukiem łzę
-To ze szczęścia
-Mogę ...?
Wskazał na moje usta a ja pokiwałam głową. Złączył nasze usta w głębokim pocałunku.
Usiedliśmy jeszcze przy stoliku. Przez cały czas patrzeliśmy sobie w oczy.
-Wiesz ,że teraz należysz do mnie ?
-No i co ty z tym zrobisz ?
-No właśnie nie wiem-zamyślił się-Pierwsze co to przy najbliższej okazji przedstawię cię mojej rodzinie
-Co ?
-To co słyszałaś skarbie. Jedziemy do Gloucester.
-Chyba śnisz
-Czy ty chociaż raz nie możesz zrobić czegoś o co proszę bez swoich komentarzy ?-zapytał ze śmiechem
-Nie-wystawiłam mu język- Kochaj mnie taką jaką jestem albo wcale
-Biorę całość-pocałował mnie w usta
-Jesteśmy w lokalu!-trzepnęłam go w ramię
-No to co ?
-To to
-Osz ty...
-No co? Dokończ
-Nie
-Zapamiętam to sobie
-Nath..
-Mhm ?
-Mam jedną sprawę do ciebie
-Słucham
-Chcę żebyśmy mieli jasność w jednej sprawie. Dla mnie najgorszą rzeczą w związku jest zdrada więc jeżeli któregoś pięknego dnia okaże się ,że mnie zdradziłeś to ostrzegam-nie wybaczę ci
-Skąd ci to w ogóle przyszło do głowy ?
-Po prostu ci mówię
-Rozumiem
Posiedzieliśmy jeszcze chwilkę a potem wyszliśmy uprzednio płacąc za posiłek. Kiedy byliśmy już na zewnątrz chłopak zapytał
-Poczekaj tu chwilę  ja pójdę po samochód ,okey ?
-Dobrze
-Tylko się nigdzie nie ruszaj-zagroził
-Dobrze -zaśmiałam się
-Ja tu zaraz wrócę
-Nathan !
-No dobra,dobra już idę-zachichotał i pobiegł po auto
Zaczęłam grzebać w swojej torebce w poszukiwaniu chusteczek higienicznych ale znalazłam telefon Nathana. Matko jaka gapa,zostawił u mnie telefon.
Nagle ktoś zasłonił mi ręką usta i zaczął ciągnąć do samochodu. Krzyczałam i wyrywałam się ale ten ktoś był za silny. To na pewno nie był mój chłopak.

Nathan's POV
Jechałem samochodem pod restaurację aby zabrać Ali. Kiedy byłem już w pobliżu zobaczyłem jak jakaś zakapturzona postać ciągnie moją dziewczynę do samochodu. Dodałem gazu ale oni zamknęli drzwi i odjechali. Goniłem ich ale w pewnym momencie zgubiłem ich. Szybko pojechałem do domu. Wbiegłem do niego i zastałem tam wszystkich łącznie z Nareeshą i Trix
-Chłopaki !
-I jak ci poszło ?-zapytali uradowani
-Błagam nie teraz-jęknąłem -Musicie mi pomóc
-Co się stało ?-zapytali zaniepokojeni
Opowiedziałem im wszystko a oni zaczęli panikować. 
-Matko Ali...mój cukiereczek...-jęczał załamany Max
-Moja Misia ...a co jak oni ją ...-te słowa nawet nie chciały przejść mu przez gardło
-Zadzwońmy na policję -powiedziała Ruda
-To jest jakiś pomysł
-Nath ty zadzwoń
Zacząłem szukać po kieszeniach telefonu.
-Nie mam telefonu ...
-Jak to ?
-Dałem go Alison do torebki-pacnąłem się w czoło
-To świetnie -Tom podskoczył na kanapie wyraźnie uradowany
-Cieszysz się z tego ,że zgubił telefon ?-zdziwiła się reszta
-Nie ..-westchnął ciężko- Chłopaki nie rozumiecie
Oni pokiwali przecząco głowami
-Oj no.. Jak Nath zaczął świrować to Scooter założył mu w telefonie GPS ,dzięki któremu mógł go namierzyć i zawsze wiedział gdzie jest
-Aaaa ,no tak . Ale co z tego?
-Jaki kurwa nadajnik ?-wzburzyłem się
-Jak to co?-Parker zignorował mnie całkowicie- Przecież można namierzyć jego telefon i od razu będziemy wiedzieć gdzie jest Alison
-No tak !-uradował się  Max
-Chociaż raz pomysł Scoot'a się przydał-zaśmiał się Seev
-To dzwonimy na policję i powiemy im jak ją namierzyć
Siva poszedł zadzwonić a my obmyślaliśmy plan działania. Zauważyłem ,że Max jest zdołowany więc aby jakkolwiek podtrzymać go na duchu przysiadłem się obok
-Nie martw się będzie dobrze...musi być
-Mam przeczucie ,że za tym stoją nasi rodzice-westchnął
Po chwili do pokoju wrócił mulat
-Policja od razu zaczęła jej szukać. Podałem im numer do Scoot'a mają się z nim skontaktować i znaleźć twój telefon. Jak tylko go namierzą zadzwonią do nas. Musimy czekać...
________________________________________________________________________________________________
Więc jak widzicie Nika miała rację :)
Nie obrażajcie się ale tak musiało być. Zawsze żeby potem było dobrze musi najpierw być źle.

Mam nadzieję ,że pierwsza część (ta zanim ją porwano) się wam podobała. Nie umiem pisać takich rzeczy więc wybaczcie jak coś :/

Zostawcie po sobie ślad w postaci komentarza :)
Każda opinia jest ważna :D

Witam nowe czytelniczki na blogu :* Mam nadzieję ,że wam spodobał się ten rozdział i zostaniecie ze mną na dłużej ^_^

To tyle piszcie co sądzicie o rozdziale ;)

/Neytri

23 komentarze:

  1. Ale się dzieje
    Najpierw Nath w taki piękny sposób poprosił ją o chodzenie a potem to porwanie
    Osz ty na geniuszu :P
    Mnie się podoba ,nie wiem jak innym ale ja jestem pozytywnie zaskoczona
    Mam nadzieję ,że nic jej się nie stanie ani nic
    I uda im się ją odnaleźć :D
    No to teraz mamy 100 % pewność z kim będzie w przyszłości
    Weny Misiaku i pisz szybko kolejny rozdział ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yay ,udało mi się i jestem pierwsza :)
      To dodam jeszcze iż od dziś jestem jeszcze Nathaners nie tylko Tomers
      Dzięki tobie i twojemu opowiadaniu :*

      Usuń
  2. Uuuuu a ja już myślałam że się jej oświadczy tak to brzmiało. Szkoda że tak się skończyła ta randka :(. Ale z nadajnikiem mnie rozwaliłaś -Oj no.. Jak Nath zaczął świrować to Scooter założył mu w telefonie GPS ,dzięki któremu mógł go namierzyć i zawsze wiedział gdzie jest.
    Czekam na następny rozdział
    weny kochana ♥

    Zapraszam do siebie na NN

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki za kolejny rozdział. No wkońcu Nath wziął sprawy w swoje ręce i mamy oto skutek. Wkońcu zostali parą Jupi..... Ale do tego mieli małą ścieżkę, by być razem. Ale jak to w życiu nie jest cukierkowato,oraz by nic co dobre niezakończyło się szybko musi być coś z dramatu. Za porwaniem, hmm któż by inny mógł stać jak nie rodzice. Przyczyna może być jedna brak środków do życia, a że synuś sławny napewno zapłaci za siostrę okup. Pozdrawiam i weny na następne rozdziały :) Ania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rany, ja też myślałam, że się jej oświadczy!
    Ale mi narobiłaś stracha z tym rozdziałem... najpierw te niby "oświadczyny", a później to porwanie... Szkoda, że tak to się potoczyło, ale cóż... najwyraźniej tak ma być.

    W zamian za to, oczekujemy szybkiego rozdziału, w którym się dowiemy co nieco więcej :)

    Pozdrawiam i przesyłam cały duży karton weny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej hej hello ! :)
    Rozdział genialny geniuszu :)
    Ja tak jak wszyscy myślałam ,że się jej oświadczy :P
    Ale to porwanie ale mi stracha napędziłaś :D
    Szybko dodawaj nn w którym wszystko się wyjaśni :*
    Weny XD
    /Anonimek Spod Ciemnej Gwiazdy

    OdpowiedzUsuń
  6. No no no :)
    Ale się fabuła rozkręca
    Tak btw to ładne zmiany na blogu :)
    Ładny baner na górze
    No i Nath taki przystojny na tym zdjęciu
    Wracając do rozdziału to ta akcja w restauracji mnie tak rozanieliła ,że ojacieżpierdziele :)
    Co ty mi Misia mówisz ,że nie umiesz pisać takich rzeczy . To był najlepszy opis takiej sceny jaki czytałam więc wiesz bez przesady :D
    A potem to porwanie
    Ja wiedziałam ,że za tym rodzice stoją nie było innej opcji :/
    Mam nadzieję ,że nic się jej nie stanie :)
    Weny kociaku ^_^
    /SilencemyDarling

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudo <3
    Te niby oświadczyny i porwanie
    Rozkręcasz się kochana :*
    Ale to dobrze :D
    Mam nadzieję ,że potem będziemy widzieć już tylko szczęśliwą Alithan
    Kocham to opowiadanie i wchodzę tu codziennie aby zobaczyć czy może prze przypadek nie pojawił się nn :*

    Weny i czekam na kolejny tak samo genialny rozdział Misiaku ^^

    OdpowiedzUsuń
  8. Super rozdział <3
    Weny i do nn :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaskoczyłaś mnie tym rozdziałem
    Oczywiście pozytywnie :)
    Najpierw poprosił ja o chodzenie a potem porwali ją jej rodzice
    Ale się dzieje w tym opowiadaniu :D
    Weny i do nn :*
    /Lottie

    OdpowiedzUsuń
  10. Od początku jej się wydawało ,że ktoś ich śledzi ale on jej nie uwierzył :/
    Ale sytuacja w restauracji była mega :)
    Szkoda mi jej ...bidulka :(
    Ale ;żeby było dobrze najpierw musi być źle' jak to ty powiedziałaś :)
    Weny i czekam na ,szybkiego mam nadzieję,nexta :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Super rozdział
    Tyle emocji :)
    Weny i czekam na rozjaśnienie zaistniałej sytuacji :*
    /Juss McGuiness

    OdpowiedzUsuń
  12. Najpierw prośba o bycie razem a potem kidnaping :D
    Ten rozdział czytałam z szeroko otwartą buzią :)
    Cały czas nie dowierzałam w to co czytam :)
    Ty to umiesz pisać takie rzeczy :P
    Weny kochana i do nn :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Ojj, ale się porobiło ;c Pierwsza cześć przed porwaniem jest cudna *-* Ale te porwanie... ;c Nie podoba mi się no ale właśnie tak jak napisałaś, że zanim będzie dobrze musi być masakra ;c No więc czekam z niecierpliwością na kolejny i na dalsze rozwinięcie akcji ;*

    OdpowiedzUsuń
  14. Łooooł jaka akcja!!!!!
    No rozdział genialny! Masz świetne pomysły ^^
    Ale no.. biedny Max i Nath :c
    A Nathan dopiero co się spytał czy zostanie jego dziewczyną... no smuteczek ;c
    Na pewno wszystko bd dobrze!
    Hahaha a Nathan nawet nie wiedział że mu GPS załozyli ;P
    Weny!!! :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Aaaaaaaaaaaaaaa ! Fuck yeah rację miałam Xd
    no ale ale ale. mam nadzieję że szybko kar odnajdą i RODZICE nie zdążą jej żadnej krzywdy wyrządzić ! bądź co bądź to rodzice ! Nie ważne jak źli.
    z jednej strony to dobrze, że Nath dał jej swój telefon :3
    już widzę całą scenę z IFY *-* chłopcy wybijający do domu i rozprawiający się z porywaczami *-*
    zgon
    tak poza tym to na początku myślałam, że Sykes już się oświadczyć chce ! Jezu Xd no ale jak dobrze że są razem
    pisz szybciutko nexta
    Wenyyy <3
    Nika_TW

    OdpowiedzUsuń
  16. Super rozdział C:

    OdpowiedzUsuń
  17. Jezu :p ale zes nam paniki zasiala ! :D
    Najpierw myslalam ze sie jej oswiadczy ii takiego wytrzeszcza dostalam, ze o matutulu :p
    Potem to porwanie :o
    Mam nadzieje, ze szybko namierza ten telefon Nathana i znajda ja zanim cos jej sie stanie :o
    Niby rodzice... Ale tacy jak oni to potwory :(
    Dawaj nexta, bo nnie cikawosc zzera co tam sie stanie! :p
    Buuuziak ;***

    OdpowiedzUsuń
  18. Rozdział powala, ja siedzę na podłodze.
    Takie rozdziały właśnie lubię. Najpierw jest aż zbyt słodko, a później musi się coś spieprzyć. Lubie też jak ktoś umiera, ale to możemy tutaj ominąć.
    Mam nadzieje, że wszystko potoczy się dobrze i wróci do normy.
    Weny i czekam na następny.

    OdpowiedzUsuń
  19. Super! Świetny! Ciekawa jestem co dalej!

    Czekam nn! Weny!

    OdpowiedzUsuń