środa, 27 listopada 2013

8. 'Znowu chcesz mnie doprowadzić do stanu erekcji ?'

'Człowiek jest odpowiedzialny nie tylko za te uczucia, które ma dla innych, ale i za te, które w innych budzi.'
(Stefan Wyszyński)


Obudziłam się w wyśmienitym humorze. Ta wczorajsza akcja w pokoju Natha była po to aby namieszać mu trochę w głowie. Widziałam po jego oczach ,że był na skraju wytrzymania i chyba za bardzo się podniecił. Ale to dowodzi tego iż nie jestem mu obojętna. Ubrałam się w obcisłe ciuszki

i poszłam do pokoju Sykesa. Jeszcze słodko spał. Jak na moje szczęście leżał na plecach. Podeszłam po cichu do łóżka i tak samo cicho weszłam na nie. Następnie przełożyłam nogę przez ciało bruneta i usiadłam okrakiem na jego brzuchu. Nachyliłam się i pocałowałam jego usta. Obudził się natychmiastowo. Przetarł swoje zaspane oczy i chyba nie wiedział co się dzieje
-Ja nadal śpię ?
-Nie ,czemu ?
-Bo wydaje mi się ,że na mnie siedzisz 
-Mam zejść ? Okey
Zaczęłam schodzić ale w tym momencie chłopak złapał za moje nogi i nie mogła wykonać żadnego ruchu.
-nawet nie waż się wstawać-zagroził
Moja spódniczka się niewygodnie podwinęła więc chciałam ją poprawić. Kiedy zaczęłam wykonywać czynność usłyszałam
-Czy mogłabyś się tak nie ruszać ,nie wiem czy zdajesz sobie sprawę ale siedzisz na moim członku i każdy taki twój ruch powoduje to ,że go baaaaardzoooo-przeciągnął -drażnisz

Na te słowa się zarumieniłam ,bo nawet nie zdawałam sobie z tego sprawy.
-Sorry
-Lubię jak się rumienisz-pogłaskał mnie ręką po policzku

Nim się obejrzałam to ja leżałam na plecach a on górował nade mną
-I co teraz zrobisz ?-zapytał z łobuzerskim uśmiechem
-To
Przyciągnęłam go do siebie i z wielką żarliwością wpiłam w jego usta. Nie spodziewał się takiej 'odpowiedzi'. Toczyliśmy walkę języków. Jedną ręką trzymałam jego kark a drugą przeniosłam na jego członka. Złapałam jego krocze i delikatnie masowałam. Mięśnie chłopaka się napięły a on sam pojękiwał cicho w moje usta. Kiedy czułam ,że był na skraju wyczerpania i za chwilę mogłoby dojść do sami wiecie czego, zaprzestałam moim poczynaniom i odsunęłam się od niego. Popatrzyłam w jego oczy ,z których mogłam wyczytać tylko pożądanie. Zrealizowałam to czego chciałam. Pocałowałam go jeszcze raz namiętnie i wstałam z łóżka.
-Zejdź na dół. Za chwilę śniadanie
Po czym wyszłam. Zdążyłam zobaczyć jeszcze zdezorientowaną minę bruneta.
Poprawiłam kieckę i powoli zeszłam do kuchni. Zastałam w niej Misia
-Hej
-No co ja widziałem dzisiaj w pokoju Młodego-puścił mi oczko- Bardzo dosłownie zrozumiałaś moje 'postaw sprawę jasno'
-Nie to po prostu część planu ,Misiu
-Jakiego planu ?
-'Uwieść Sykesa'
-A na czym dokładniej polega ?
-Na tym aby rozpalić jego hormony do czerwoności a potem szybko je zgasić. A do tego ma dojść zazdrość ,ale to dopiero późniejszy etap
-Wiedzę ,że mścisz się za tamto z Beatrix 
-W pewnym sensie tak w pewnym sensie nie
-Znaczy ?
-Trochę ma to wspólnego z Beatrix ale bardziej chodzi o to ,żeby zobaczyć czy mu naprawdę zależy czy też jestem traktowana jak panienka na jedną noc
-Rozumiem
-A ty mi w tym pomożesz
-Rozumiem-pokiwał głową -Czekaj co ?!
-Pomożesz mi
-Ale niby jak ?
-Ty będziesz kimś o kogo ma być zazdrosny. I tak zawsze jak nawet się do ciebie uśmiechnę widać zazdrość w jego oczach
-Ale ty jesteś-pokręcił z niedowierzaniem głową
-No co ?
-Kocham cię Miśka-przytulił mnie
-Tylko Tom nie myśl sobie ,że ja się do ciebie przytulam czy coś ,tylko po to aby się na nim odegrać. Bo to nie prawda
-Nigdy tak nie pomyślałem
-To dobrze-zaśmialiśmy się
-A tak w ogóle to wyglądasz cudownie
-A dziękuję
-Dzisiaj mamy taką ważną galę więc może pójdziesz ze mną ?
-Bardzo chętnie ,bejbe-pocałowałam go w policzek
-Gala jest na 17.00
-Dobrze Miśku. Ubrać mi się pomoże pan Sykes. Ty będziesz miał niespodziankę
-Tylko mi tam małych Sykesów nie wyhodujcie-za ten tekst zdzieliłam go po głowie
- A muszę zakładać długą sukienkę?
-Dobrze by było
-Okey

Cały dzień Sykes patrzył na mnie ukradkiem. Często przyłapywałam go na patrzeniu się na mnie a wtedy odwracał szybko głowę.
Wybiła godzina 15.00. Złapałam Natha za rękę i zaciągnęłam na górę.
-Co, znowu chcesz mnie doprowadzić do stanu erekcji ?
-Nie-zaśmiałam się
-Mogłaś mi chociaż rano pomóc jakoś zaradzić temu problemowi ,który nawiasem sama zrobiłaś a nie wychodzić i mnie z nim zostawić
-Oj taj oj tam. Pomożesz mi
-W czym ?
-Dzisiaj jest gala 
-Z kim idziesz ?
-Z Tomem-uśmiechnęłam się
-Aha
-Ty idziesz z Beatrix  ,prawda ?
-Tak

Wybraliśmy 

-Wyglądasz zjawiskowo
-Dziękuję
Podeszłam do niego i pocałowałam go
-To w nagrodę
-To teraz na galę .

__________________________________________________________________________________________

Przepraszam za to opóźnienie z dodaniem rozdziału.

Mam nadzieję ,że ten wam to wynagrodzi :)

I jak wrażenia po przeczytaniu ?
Nasza Ali jak widzicie ma plan i co więcej on działa :P

Jak myślicie co się wydarzy na gali ?
Pozostawiam wam pole do popisu.

Do nexta :*

/Neytri 


21 komentarzy:


  1. Super rozdział :)
    Ale ona go rozpala
    A potem gasi :P
    Ta akcja rano genialna

    Szczerze to nie mam pojęcia co ty bejbe wymyślisz w nexcie :D
    Wszystko będzie extra jak zwykle więc nie pozostaje mi nic innego jak czekać i potem przeczytać :*

    Tom jej pomoże w akcji z Sykesem więc na pewno będzie gorąco ^_^

    Weny
    /Anonimek Spod Ciemnej Gwiazdy <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem pierwsza :P

      Usuń
    2. Kiedy mogę spodziewać się nexta ?

      Usuń
    3. Już mam prawie cały rozdział
      Więc już niedługo :)

      Usuń
    4. A o czym będzie ?

      Usuń
    5. Nie mogę zdradzić całego rozdziału :)
      Ale mogę tylko powiedzieć iż będzie wątek miłosny (przynajmniej kawałek) w wykonaniu Toma i Ali :D

      Usuń
    6. O matko !
      To żeś mnie zaciekawiła ! :)
      To dodawaj szybko
      Weny :*

      Usuń
  2. Nie wiem jak innym ale mnie się bardzo ale to bardzo podobało :)
    Przepraszam ,że nie komentowałam ale tak jakoś wyszło ,że nie miałam za dużo czasu :(
    Ale czytałam na bieżąco :D

    Także ten , Miśki to bardzo zgrana para i dobrze ,że nie oddała sie od razu Nathanowi tylko pokaże na co ją stać :P
    Nie ma tak łatwo *_*

    Weny i pisz szybciutko następnego tak samo cudownego rozdzialika <3

    /SilencemyDarling

    OdpowiedzUsuń
  3. No kochana trochę króciutki ten rozdzialik jak na twoje możliwości hihihi :) Zartuję :) A co niego samego świetny. Oj biedny Baby tak musi cierpić i znosić poranne ....... przez naszą diablicę. Kto wie czy to szybciej się niezakończy niż się zaczęło i wyjdzie prawdziwe love:):):) Czekam na kolejny rozdział..... Pozdrawiam Ania :):):)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super rozdział kochana <3
    Ale Ali jest... :P
    Zostawiła go tak samego problemem :D
    Weny :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiem co napisać :)
    Zaszokowałaś mnie ci powiem ;]
    Nathan i Ali byliby udaną parą *.*
    Tom to najlepszy przyjaciel ,też chcę takiego ^^

    Weny ^_^

    OdpowiedzUsuń
  6. To jeden z lepszych rozdziałów moim zdaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Suuuupeeeer <3
    Zakochałam się w tym rozdziale
    Ale ona działa na naszego BabyNathanka ! :P

    ' -Ja nadal śpię ?
    -Nie ,czemu ?
    -Bo wydaje mi się ,że na mnie siedzisz
    -Mam zejść ? Okey
    Zaczęłam schodzić ale w tym momencie chłopak złapał za moje nogi i nie mogła wykonać żadnego ruchu.
    -nawet nie waż się wstawać-zagroził
    Moja spódniczka się niewygodnie podwinęła więc chciałam ją poprawić. Kiedy zaczęłam wykonywać czynność usłyszałam
    -Czy mogłabyś się tak nie ruszać ,nie wiem czy zdajesz sobie sprawę ale siedzisz na moim członku i każdy taki twój ruch powoduje to ,że go baaaaardzoooo-przeciągnął -drażnisz '

    To było genialne :*

    Weź częściej dodawaj takie scenki bo są straaaaaaaaaszniiiiiiieeeeeeeee fajne *.*

    Weny ^_^

    OdpowiedzUsuń
  8. Zakochana para <3
    Tom jest genialny
    Już się nie mogę doczekać aż będą jakieś gorące scenki :P
    Weny
    :*
    /Juss McGuiness

    OdpowiedzUsuń
  9. No nieźle go tam ;D Jestem ciekawa co dalej wymyśli ;D Czekam z niecierpliwością na kolejny rozdział :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Na pewno wydarzy się coś cudownego :D
    No no noooo Ali szaleje XD
    Oj miała bardzo dobry plan...
    Biedny Nathan :P
    Ale i tak wole Toma :D
    Rozdział cudowny!!!!!!!!!!!!!
    Wgl mam pytanko...
    CZEMU TY TAK ŚWIETNIE PISZESZ!? ;-;
    Weny! :* Czekam na nexta

    OdpowiedzUsuń
  11. "-Czy mogłabyś się tak nie ruszać ,nie wiem czy zdajesz sobie sprawę ale siedzisz na moim członku i każdy taki twój ruch powoduje to ,że go baaaaardzoooo-przeciągnął -drażnisz"
    Nie no.. Leże.. xD
    Dodaj co raz to lepsze rozdziały.. :3
    Sorka, że tak późno przeczytałam i wgl..
    Ale wiesz.. Szkoła.. :(
    Powtórzę..
    Zajebiste rozdziały.. :3
    Pokochałam je.. :P
    Weyn, weny, weny..!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Muahahaha Nath i jego męskość Hahahahhahahahahahahhahahahahahahahahahhahahahhahahahhahahahahah boże drogi :3 nie no ! Wielbie ten rozdział, wogole całego blogaska ! Jest omnomnomnomnomnom *-* kc normalnie <3
    ahhhhh wyczuwam ze Nath będzie meeeega zazdrosny o Ali !
    Pisz szybko nexta
    Wenyyy kochanie moje <3

    OdpowiedzUsuń
  13. uhuhuhuhuhuhu.. ostra scenka rano.. nie mogę się doczekać co będzie się działo na gali piszesz szybko nexta i mi go tu zaraz dajesz bo ja się strasznie niecierpliwię :D weeeny ♥

    OdpowiedzUsuń
  14. Rozdział cudowny :)
    Wgl ta akcja w całym opowiadaniu jest po prostu genialna
    Tom,Nath i Ali -trójkącik ale za to jaki fajny :P
    Najbardziej w dzisiejszym rozdziale podobała mi się poranna akcja :)
    Z tego co przeczytałam to innym też ona zapadła w pamięć
    Nie da się nie zapamiętać tych Nathanowskich słów :D
    I jeszcze 2 rzeczy :
    '-Tylko mi tam małych Sykesów nie wyhodujcie' powiedziane przez mojego hero TomToma
    i :
    '-Co, znowu chcesz mnie doprowadzić do stanu erekcji ?
    -Nie-zaśmiałam się
    -Mogłaś mi chociaż rano pomóc jakoś zaradzić temu problemowi ,który nawiasem sama zrobiłaś a nie wychodzić i mnie z nim zostawić'
    No wiesz nie ładnie tak zostawiać Nathana samego ze swoim problemem XD

    To jeszcze napisze tylko iz jestem zakochana w tym blogu i zostaje mi tylko życzyć ci Weny :*

    OdpowiedzUsuń